Byli przekonani, że na stacji paliw w Koszalinie zatankowali benzynę bezołowiową. Jednak po przejechaniu niewielkiego dystansu ich auta gasły, a kontrolki pokazywały błąd silnika. – Serwis poinformował mnie, że substancja ściągnięta z baku, to nie była benzyna, tylko AdBlue – mówi poszkodowana kobieta. Jak informuje biuro prasowe Orlenu, sprzedaż produktu na stacji „została natychmiast wstrzymana”, „pobrano próbki tego paliwa ze zbiornika”, a badania „potwierdziły zawodnienie partii paliwa”.
Źródło: Zatankowali paliwo, ich auta zaczęły się dławić. „Przejechałem 20 metrów i stanął na amen”
Zatankowali paliwo, ich auta zaczęły się dławić. "Przejechałem 20 metrów i stanął na amen"
