Na szczęście nie wszyscy w Polsce zapomnieli. Nie zapomniał na przykład Piotr Bratkowski. Wielką radość sprawił mi jego tekst w „Newsweeku”. Bratkowski napisał wspomnienie o zmarłym kilka tygodni temu Andrzeju Osęce. Wymieniając to nazwisko, uświadomiłem sobie ze smutkiem, że koniecznie trzeba wyjaśnić, kto to był Osęka. Bratkowski poczuł to samo i napisał: „Zdałem sobie sprawę z dramatycznej przepaści generacyjnej pomiędzy pokoleniem, które przeżyło choćby kawałek PRL-u, a tymi, którzy znają Polskę Ludową tylko ze słyszenia”.
Źródło: Zapomnienie i zgłupienie
Zapomnienie i zgłupienie
Poprzedni artykuł
