82-latek znany jest w swojej okolicy, w Zabrzu, z wędrówek po lesie. Zna teren. Na spacer, który skończył się dramatem, wziął ze sobą telefon, odzywał się do bliskich, ale w pewnym momencie kontakt się urwał. Powiadomieni o tym policjanci ruszyli na poszukiwania. Za pomocą drona znaleźli mężczyznę dopiero następnego dnia. Był zanurzony w wodzie. – Tylko głowa mu wystawała, próbował łapać powietrze – relacjonuje policjant.
Źródło: Poszedł na spacer do lasu. Dzień później znalazł go policyjny dron, był w stanie zagrażającym życiu
Poszedł na spacer do lasu. Dzień później znalazł go policyjny dron, był w stanie zagrażającym życiu
