Nawet za czasów sowieckich dziennikarze mogli pracować, bez strachu o więzienie, oskarżenie o szpiegostwo. Teraz Rosja Putina ma dużo do ukrycia, ma dużo problemów wewnętrznych, nie chce, by niezależna prasa pisała prawdę o realnym stanie rzeczy tam – mówił w TVN24 BiS główny korespondent do spraw zagranicznych „Wall Street Journal” Jarosław Trofimow. Dziennikarz „WSJ” Evan Gershkovich został pod koniec marca aresztowany w Jekaterynburgu na Uralu. – Dzisiaj żaden liczący się dziennik amerykański nie ma korespondentów w Rosji. Po aresztowaniu Evana stało się zbyt niebezpieczne, by tam pracować – podkreślił Trofimow.
Źródło: Pierwszy taki przypadek od czasów zimnej wojny. „Rosja nie ma już żadnych czerwonych linii”
Pierwszy taki przypadek od czasów zimnej wojny. "Rosja nie ma już żadnych czerwonych linii"
