Prawie 30 wiadomości i kilkadziesiąt dokumentów mających pochodzić ze skrzynki mailowej szefa KPRM Michała Dworczyka zamieszczono od 4 czerwca w jednym z kanałów w serwisie Telegram. Jak twierdzi minister, publikowane materiały w części są sfabrykowane, a w części – wykradzione w ataku hakerskim. – Tam pojawiły się informacje, które z pewnością powinny być chronione – mówią nasi rozmówcy.
Źródło: Mimo dwóch oświadczeń Michała Dworczyka, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi
Mimo dwóch oświadczeń Michała Dworczyka, wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi
