25 lat temu oglądaliśmy jedno z najbardziej spektakularnych uderzeń w dziejach piłki nożnej. Kopał niesforny geniusz, Eric Cantona. Kopał brutalnie. Nie piłkę, a ubliżającego mu z trybun kibica. Francuz zrobił to w stylu kung-fu. Bardzo wprawnie, pokonując niemałą wcale przeszkodę, jaką były bandy reklamowe. Musiał słyszeć dobrze, co wykrzykuje do niego Mattew Simmons, bo od razu namierzył gościa w czarnej kurtce.
Źródło: Kung-fu kop, który przeszedł do historii futbolu
Kung-fu kop, który przeszedł do historii futbolu
Poprzedni artykuł
