W sumie nie jestem specjalnie zdziwiony, że dziennikarze i kibice z Poznania zżymają się nieco na fakt, iż po zwycięstwie Lecha w Warszawie media bardziej zajmują się warszawską drużyną, a nie tą, która lideruje Ekstraklasie. Legia to, Legia tamto, Michniewicz zostaje czy już musi pakować swe walizki. Dwa mecze z Napoli w Lidze Europy plus wygrane ze Spartakiem Moskwa i Leicester potęgują nacisk akcentów na stołeczną ekipę, a nie na Kolejorza.
Źródło: Iwanow: Za dużo o Legii, za mało o Lechu
Iwanow: Za dużo o Legii, za mało o Lechu
