Aleksander po raz pierwszy do Iziumu, do swojego rodzinnego domu, pojechał dopiero na początku listopada. Jego rodzicom i rodzeństwu udało się stamtąd ewakuować na początku wojny. W rozmowie z Arletą Zalewską opowiedział, co czuł, stojąc na środku całkowicie zrujnowanego i zniszczonego domu.
Źródło: Aleksander, dziennikarz z Kijowa: siłę do walki czerpię z miłości
Aleksander, dziennikarz z Kijowa: siłę do walki czerpię z miłości
Poprzedni artykuł
