Im większa gra tym większe oczekiwania – z tym właśnie zmierzyć się będzie musiało Final Fantasy XVI. Zadanie tym trudniejsze, że nowa gra miała przynieść mocniejsze, dojrzalsze i „mniej japońskie” spojrzenie na tę serię. Miała też być nextgenową perełką. Miała, a jest?
Źródło: Zaraz pewnie posypią się gromy – Final Fantasy XVI jest niezłe, ale do perły mu daleko
Zaraz pewnie posypią się gromy – Final Fantasy XVI jest niezłe, ale do perły mu daleko
